← Wszystkie artykuły

Blog

Sprawdzone narzędzia zamiast „darmowych” cudów: czego nie instalować na firmowym komputerze

Większość infekcji w małych firmach nie zaczyna się od wyrafinowanego ataku. Zaczyna się od kliknięcia „Pobierz” na stronie, która wyglądała w porządku, albo od programu, który miał „przyspieszyć komputer”. Dobra wiadomość: kilka prostych zasad eliminuje większość tego ryzyka.

Pobieraj tylko ze źródła

Program instaluj ze strony producenta albo z oficjalnego sklepu (Microsoft Store, App Store, Google Play). Uważaj na wyniki wyszukiwania: przestępcy wykupują reklamy, które wyglądają jak link do popularnego programu, a prowadzą do zainfekowanej kopii. Lepiej wpisać adres producenta ręcznie albo zapisać go w zakładkach.

„Darmowa” wersja płatnego programu nie jest darmowa

Nielegalne kopie programów, „aktywatory” i „cracki” to jeden z najczęstszych sposobów na zainfekowanie komputera. Ktoś, kto zadał sobie trud złamania zabezpieczeń programu, rzadko robi to bezinteresownie. Do tego dochodzą kwestie prawne: za nielicencjonowane oprogramowanie w firmie odpowiada właściciel.

Jeśli budżet jest ograniczony, istnieją legalne darmowe odpowiedniki: LibreOffice zamiast pakietu biurowego, darmowe plany wielu menedżerów haseł, wbudowany w Windows Microsoft Defender jako antywirus.

Rozszerzenia do przeglądarki: małe, a groźne

Rozszerzenie do przeglądarki często ma dostęp do wszystkiego, co widzisz w internecie, w tym do bankowości i poczty. Popularne rozszerzenia bywają sprzedawane nowym właścicielom, którzy po cichu dodają do nich złośliwy kod. Zasady:

  • instaluj tylko te rozszerzenia, których naprawdę potrzebujesz,
  • wybieraj te od znanych producentów, np. menedżer haseł,
  • raz na kwartał przejrzyj listę i usuń nieużywane.

Nikt uczciwy nie poprosi Cię o instalację programu przez telefon

Popularne oszustwo: dzwoni „pracownik banku”, „konsultant Microsoftu” albo „technik od internetu” i prosi o zainstalowanie programu do zdalnej pomocy (np. AnyDesk lub TeamViewer), „żeby zabezpieczyć konto”. Po instalacji przestępca widzi ekran i może przejąć kontrolę nad komputerem, w tym nad bankowością.

Bank, Microsoft ani operator nie dzwonią z prośbą o instalację programu do zdalnego dostępu. Rozłącz się i zadzwoń sam pod numer z oficjalnej strony.

Zdalna pomoc jest bezpieczna tylko wtedy, gdy Ty kontaktujesz się z kimś, kogo znasz i z kim masz umowę, a każde połączenie zatwierdzasz sam.

Konta bez uprawnień administratora

Codzienna praca na koncie bez uprawnień administratora sprawia, że większość złośliwych programów nie może się zainstalować bez Twojej wiedzy. System zapyta o hasło administratora, a to dobry moment, żeby się zastanowić, czy na pewno chcesz instalować ten program.

Sprawdzone rozwiązania, czyli jakie?

Przy wyborze narzędzia dla firmy sprawdź:

  1. Kto je wydaje i jak długo jest na rynku.
  2. Czy dostaje aktualizacje. Data ostatniej wersji powie dużo o tym, czy ktoś o program dba (więcej o aktualizacjach).
  3. Gdzie trafiają dane i czy dostawca podpisze umowę powierzenia przetwarzania danych (RODO).
  4. Czy łatwo z niego wyjść, czyli czy da się wyeksportować dane, gdy zechcesz zmienić dostawcę.
  5. Czy obsługuje logowanie dwuetapowe. W 2026 roku to już standard, a jego brak to sygnał ostrzegawczy.

Mniej programów, ale sprawdzonych i aktualnych, to prosty przepis na spokojniejszą pracę.